Wiele osób mnie pyta, jak możesz chodzić kilka razy na tę samą operę, przecież znasz ją już na pamięć. Mogę i mogę również powiedzieć, że każdą operę można przedstawiać na różne sposoby, naturalnie bez zmieniania muzyki i libretta. Wystarczy zmienić wykonawcę, kostiumy, scenografię, a każda nowa forma nabiera własnego życia. Aby wykazać słuszność mojego twierdzenia, mam dzisiaj dla Was drodzy czytelnicy arię „Fin ch’han dal vino” („póki od wina”) pochodzącą z opery Mozarta ,,Don Giovanni”. Popatrzcie i przekonajcie się sami:
Póki od wina
dymią im głowy,
przednią zabawę
gotować każ.
Spotkasz na placu
jakieś dziewczątko,
je również z sobą
spróbuj sprowadzić.
Niech zamieszanie
będzie na sali:
jeden menuet,
inny follię,
ktoś alemanne
dopatrz, by tańczył.
A ja tymczasem
z boczku, na stronie
z jedną czy drugą
chcę poflirtować.
Na mojej liście
do jutra rana
dziesiątkę imion
dopisać masz.
