Wiele o operze już pisałem, wiele pisać jeszcze będę, ale jak się dzisiaj zorientowałem do tej pory nie napisałem nic o mojej ulubionym dziele. To zaszczytne miejsce zajmuje u mnie opera seria Stanisława Moniuszki pod tytułem „Straszny Dwór”, okrzyknięta mianem polskiej opery narodowej. Libretto opowiada historię dwóch braci Zbigniewa i Stefana, dzielnych rycerzy, patriotów, którzy jednak nie mają żon, gdyż chcą pozostać w gotowości na każde wezwanie Ojczyzny („Racja racja panie bracie, że wyborny ten nasz plan nie ma niewiast w naszej chacie, vivat semper wolny stan”, „niech żyją poddani ja nie chce mieć pani, co chce to mam bo wolnym bo wolnym jak ptak”), jednak wraz z rozwojem akcji zmienia się również nastawienie braci do miłości… Ale co ja się tu będę rozpisywał, kto nie wiedział powinien zobaczyć. Tak czy siak wielkie dzieło Moniuszki ukazuje nasze najwspanialsze cechy narodowe: odwagę, wierność, stałość w miłości. Kpi z modnisiów i sprzedawczyków… I jak tu tej opery nie kochać….
A oto mała próbka:
