Ostatnio buszując po youtubie znalazłem zwiastun filmu, który od razu zwrócił moją uwagę. Film mimo iż nie najnowszy bo pochodzący z 2006 roku już okrzyknąłem moim odkryciem roku 2008. Ale czemu? O jakim filmie mowa? Chodzi o „Magic Fluet”. Film zrealizowany na podstawie opery Mozarta „Die Zauberflote” (Pol. „Zaczarowany Flet”). Dzieło niezwykłe – dlaczego? Bo reżyser nie dodał ani jednego słowa od siebie, wykorzystał jedynie oryginalną muzykę i dialogi z wielkiego Mozartowskiego dzieła, zmienił natomiast realia, bowiem w film rozgrywa się w czasach, które może określić jako I Wojną Światową. Co prawa nie ma tam państw osi i ententy, a wojska Królowej nocy i Sarastra, ale mundury, architektura, stroje i użyta broń jasno pokazują czasy do których film się odnosi. Jedyne do czego można by było się przeczepić, to fakt, że film jest zrealizowany w języku angielskim, ale bardzo dobre wykonanie, sprawia, że nawet taki Mozartowski konserwatysta jak ja daje mu 6/6 gwiazdek!
I ostatnie pytanie – czy dobrym pomysłem jest kręcenie filmów na podstawie oper? Moim zdaniem bardzo dobrym, ponieważ wiele osób obawia się pójścia do opery, ceny biletów itp. itd. A dodatkowo użyte efekty filmowe sprawią, że niektóre fragmenty wielkich dzieł mogą zostać pięknie zaakcentowane.

Są jeszcze jakies znane produkcje na podstawie oper (nie będące rejestracją ze sceny teatru) oprócz przytoczonej powyżej oraz Carmen z 1984 Francesco Rosiego?
Don Giovanni, Traviata, Rigoletto oraz Tosca, która jest w wersji animowanej
Zresztą też istnieje animowana wersja Zaczarowanego Fletu