sł. muz. Wł. Wysocki, tłum. P. Orkisz
Jeśli ktoś – nie wiadomo kto! -
czy on wróg, czy on brat, czy swat?
Nie wyczujesz od razu, w mig,
czy on dobry czy zły…
Zaryzykuj i w góry weź.
Nie zostawiaj samego, lecz
jedną liną się z takim zwiąż,
wtedy pojmiesz w czym rzecz.
Jeśli chłopak od razu zmiękł,
zaraz w krzyk, zaraz wracać chce…
Ledwo poczuł pod stopą lód,
potknął się i chce w dół…
Wtedy wiesz, że to obcy ktoś,
nie zatrzymuj, lecz przepędź go.
Nie dla takich jest grani szczyt,
nie pamięta ich nikt.
Gdy nie skomlał, nie skarżył się,
choć pochmurny i zły, lecz szedł
i gdy nawet odpadłeś ty,
to on drżał, ale trwał…
Jeśli z Tobą jak w dym, tak gnał,
a na grani się śmiał…
wiesz, że możesz zaufać mu,
tak jak sobie byś mógł.

w rodzinie nic nie ginie jak to mowia.
Nowy blog jak najbardziej odzwierciedla twoje wnętrze
Ogólnie ja również uwazam ze nalezy pamietac o tych ktorzy odeszli i uczyc sie od nich aby w przyszlosci nie popelniac bledów
Pozdro